poniedziałek, 25 listopada 2013

"Kiedy katedry były białe. Podróż do kraju ludzi nieśmiałych." Le Corbusier

Polscy miłośnicy architektury długo na nią czekali. Wreszcie, po 76 latach od francuskiej premiery, na półki księgarni trafiła przetłumaczona na polski książka "Kiedy katedry były białe. Podróż do kraju ludzi nieśmiałych" autorstwa genialnego architekta - Le Corbusiera, który napisał ją po powrocie z podróży do Nowego Jorku w 1935 roku. 


Le Corbusier zobaczył w wieżowcach Manhattanu białe katedry nowoczesności - symbole nowej epoki. Liczył, że w Ameryce jego idee miasta przyszłości zyskają większą aprobatę, niż w obarczonej bagażem tradycji Europie. Co ciekawe "Kiedy katedry.." nie jest książką tylko o architekturze. Architekt opisał w niej swoje spostrzeżenia odnośnie społeczeństwa amerykańskiego, ich mentalności, sposobie życia, podejścia do biznesu i sztuki. Można ją określić połączeniem architektonicznego manifestu z dziennikiem zafascynowanego nową rzeczywistością podróżnika. 


Książka pełna jest charakterystycznych dla architekta błyskotliwych metafor na czele z "Drapacze chmur Nowego Jorku są za niskie". Ponadto publikacja odegrała znaczącą rolę w propagowaniu idei modernistycznych na świecie. Stała się inspiracją dla wydanej niedawno książki guru architektury współczesnej, Rema Koolhaasa pt. "Deliryczny Nowy Jork". 


Wydawcą książki jest Centrum Architektury. Jest ona częścią serii Fundamenty, w której skład wchodzą pozycje o architekturze, do tej pory niedostępne na polskim rynku. Rok temu została wydana pierwsza z książek Le Corbusiera "W stronę architektury", stając się jednocześnie przebojem księgarskim 2012 roku. Obie pozycje gorąco polecamy. 

[źródło fot.: Centrum Architektury] 





sobota, 9 listopada 2013

Lady recepcyjne Furonto - Dobry Wzór 2013


W tym roku miała miejsce dwudziesta edycja konkusu Dobry Wzór, w którym zostają wyróżnione najlepsze produkty dostępne na polskim rynku. Jednym z nich została lada recepcyjna Furonto firmy Balma zobacz więcej


wtorek, 29 października 2013

Wystawa projektów Adolfa Szyszko - Bohusza w Muzeum Narodowym w Krakowie

Od 23 października w Muzeum Narodowym w Krakowie można oglądać wystawę "Reakcja na modernizm. Architektura Adolfa Szyszko - Bohusza". Ekspozycja powstała przy współpracy z Instytutem Architektury i prezentuje szeroki dorobek jednego z najistotniejszych architektów początku XX wieku. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego jak znaczący wpływ na wygląd dzisiejszego Krakowa miały realizacje architektoniczne i konserwatorskie Szyszko - Bohusza. To właśnie on zrealizował najbardziej prestiżowe zamówienia II Rzeczpospolitej. Mimo tego, nazwisko architekta pozostaje nieznane poza gronem specjalistów. Stąd pomysł na wystawę przybliżającą jego sylwetkę i artystyczny dorobek. 


W 1916 roku Adolf Szyszko - Bohusz otrzymał stanowisko kierownika prac renowacyjnych na Zamku Królewskim na Wawelu, co świadczyło o wielkim uznaniu, jakim cieszył się wśród władz miasta. 

Na wystawie w Muzeum Narodowym można obejrzeć unikalne fotografie i projekcje z zasobów Narodowego Archiwum Cyfrowego oraz oryginalne rysunki architekta. Oprócz tego zwiedzającym udostępniono siedem, specjalnie wykonanych modeli architektonicznych budynków zaprojektowanych przez Szyszko - Bohusza, które nie doczekały się realizacji lub z biegiem lat zostały zmienione.  

Co ciekawe, wystawa została zorganizowana w specjalnie przygotowanej sali, w której odsłonięto oryginalne dekoracje z lat 30' XX wieku. Dzięki temu monumentalna architektura gmachu Muzeum Narodowego stała się ciekawym uzupełnieniem ekspozycji.


23 października 2013 r. - 22 lutego 2014 r.
Muzeum Narodowe w Krakowie,
Gmach Główny, Aleja 3 Maja 1

[fot. wikipedia] 





sobota, 19 października 2013

Biurowiec marzeń?

Jedną z ciekawszych realizacji architektonicznych ostatnich miesięcy jest bez wątpienia zespół budynków biurowych PIXEL w Poznaniu, zaprojektowanych przez warszawską pracownię JEMS Architekci. W biurowcu mieści się m. in. siedziba największego w kraju serwisu aukcyjnego - Allegro. 




Pracownicy biurowca mogą korzystać z siłowni, pozostawić swoje pociechy w przybiurowym przedszkolu i jadać w stołówce, która pełni funkcję także otwartej dla wszystkich restauracji. Poza jadalnią w biurowcu działa także mini piekarnia i cukiernia. 



Przestrzeń w budynku została niebanalnie zaaranżowana - podzielono ją za pomocą szaf wykonanych z lakierowanej sosnowej sklejki. Szafy te pomagają dzielić wnętrze na pokoje zamknięte lub otwarte przestrzenie biurowe. Od strony północnej szafy ustawione są w rzędzie, oddzielając korytarz od miejsca pracy. Natomiast, od strony południowej co druga szafa jest cofnięta, przez co tworzy wewnętrzne patia, będące miejscem wypoczynku i nieformalnych spotkań.


Miejmy nadzieję, że architektura biurowców w Polsce będzie się rozwijała właśnie w takim kierunku. Do tak zaprojektowanego miejsca pracy aż chce się wracać! 

[źródło: bryła.pl]

poniedziałek, 7 października 2013

Festiwal Designu w Łodzi już niedługo!

Już za 10 dni rozpocznie się w Łodzi kolejna edycja festiwalu Łódź Design Days. Impreza potrwa do 27 października. To prawdziwa gratka dla wszystkich fanów dobrego projektowania. Na uczestników czeka wiele atrakcji - wystawy, wykłady, warsztaty... zobacz więcej



czwartek, 26 września 2013

VItra Design Museum

Vitra Design Museum to miejsce, które bezwzględnie musi odwiedzić każdy miłośnik designu. Muzeum jest siedzibą światowej sławy producenta mebli - firmy Vitra - która od lat zatrudnia do współpracy największej sławy światowych architektów takich jak Charles Eames, Eero Saarinen czy Zaha Hadid. Znajduje się ono w niemieckim mieście Weil am Rhein. 


Cały kompleks muzealny składa się z kilku obiektów, z pośród których najciekawsze są ekstrawaganckie formy Franka O'Gehry, gdzie ulokowano główną ekspozycję. Co ciekawe, jest to pierwsza realizacja kanadyjskiego architekta w Europie. Budowę ukończono w 1989 roku i do dzisiaj znajduje się tam słynna kolekcja krzeseł Vitry. Sam projekt jest jednym z czołowych przykładów nurtu dekonstruktywistycznego we współczesnej architekturze. 


Perforacje w bryle są bardzo przemyślne - okna zamontowano głównie w dachu, górne światło jest bowiem najlepsze dla przestrzeni ekspozycyjnych, dzięki czemu ściany pozostały gładkimi, abstrakcyjnymi płaszczyznami. Budynek sprawia wrażenie ogromnego,  a tak naprawdę zawiera tylko 2 piętra i nieco ponad 700 metrów kwadratowych przestrzeni wystawowej.
To miejsce zdecydowanie warte odwiedzenia! 

[źródło: bryła.pl]

wtorek, 10 września 2013

Wyburzyć czy zostawić? Oto jest pytanie.

Kraków od lat boryka się z problemem reliktów poprzedniego systemu. Najpierw Hotel Forum, teraz Cracovia wzbudza sprzeczne opinie. Jedni najchętniej zrównaliby go z ziemią, aby nigdy więcej nie szpecił panoramy miasta. Inni z kolei stają w obronie hotelu twierdząc, że Hotel Cracovia to ikona krakowskiego powojennego modernizmu i jeden z najbardziej nowatorskich obiektów lat sześćdziesiątych w Polsce (to prawda - podczas jego budowy po raz pierwszy w Krakowie zastosowano technologię ściany kurtynowej). I co z tym fantem zrobić?

Miasto planuje na przerobić hotel na nowoczesne centrum handlowe. Jednak problem w tym, że nowy budynek miałby być kilkakrotnie większy, przez co zaburzyłby modernistyczny układ urbanistyczny wylotu ul. Piłsudskiego, którego tradycje sięgają planu Wielkiego Krakowa z 1910 r. 


Organizacje walczące o zachowanie budynku propagują wiedzę odnośnie historii hotelu i jego znaczenia dla historii polskiej architektury modernistycznej. A jest ono niemałe... W złożonej przez społeczników petycji czytamy: 

Budynek hotelu w latach świetności był symbolem luksusu i centrum życia towarzyskiego Krakowa. Jego nowy właściciel zamiast przywrócenia oryginalnego wyglądu planuje wyburzenie „Cracovii”, co już porównywane jest do zniszczenia warszawskiego Supersamu, czy katowickiego Dworca PKP 

Całą treść petycji można przeczytać tutaj





Krakowianie czy wyobrażacie sobie Aleje Trzech Wieszczów bez Hotelu Cracovii? Bo my nie ... Modernistyczne budynki, nawet jeśli nie zawsze najwyższej klasy, są pomnikami historii. Za młode na wpisanie do rejestru zabytków niszczeją, w efekcie czego często decyduje się je wyburzyć. Gdyby tak Cracovię zamiast zasłaniać bilboardami porządnie zrewitalizować, z pewnością tak wiele osób nie pragnęło by jej wyburzenia, bądź co gorsza ... wybudowania na jej miejscu kolejnego centrum handlowego. 

[źródło: bryła.pl]